ZAKRES SPRAW
ADWOKACI
Z WOKANDY
OBSŁUGA KANCELARII ODSZKODOWAWCZYCH

Odszkodowania

(aktualizowano grudzień 2014 r.)

Wypadki komunikacyjne, wypadki przy pracy, błędy medyczne (błędy w diagnozie, niedochowanie należytej staranności, wady organizacyjne ZOZów), nienależyte utrzymanie nieruchomości, czy ciągów komunikacyjnych - mogą powodować powstanie odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę (majątkową lub niemajątkową).

Poniżej omówione zostaną trzy najczęstsze i najpoważniejsze roszczenia osób poszkodowanych, a zarazem prowadzące do największych problemów interpretacyjnych, których konsekwencje mogą powodować konieczność poniesienia kosztów procesu.

 

Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę w związku ze śmiercią najbliższego członka rodziny.

Roszczenie to zostało wprowadzone do Kodeksu cywilnego z dniem 2 sierpnia 2008 r.. W wyniku dość specyficznej zmiany wykładni wcześniej obowiązujących przepisów prawa oraz interpretacji nowego artykułu 446 par. 4 k.c. uznano jednak, że osobom poszkodowanym poprzez śmierć najbliższego członka rodziny przed tą datą również przysługuje roszczenie o zadośćuczynienie - tyle, że z nieco innej podstawy prawnej.
Z tych też względów roszczenie to przysługuje osobom, które utraciły swoich bliskich (oczywiście w wyniku zdarzeń rodzących odpowiedzialność cywilną) w granicach terminów przedawnienia (patrz broszura "Wypadki drogowe").

Swoista nieobecność tego roszczenia w Kodeksie cywilnym przed 2008 r., była spowodowana poglądem, że kompensata krzywdy (szkody niemajątkowej) związanej ze śmiercią osoby bliskiej za pomocą pieniędzy - jest niemoralna. Pogląd ten z biegiem czasu został zmarginalizowany. Pozostał jednak dylemat, jakimi kwotami należałoby kompensować taką szkodę.

Klienci, którzy obecnie przychodzą do naszych Kancelarii mają w tym względzie trzy zdania:
- że ma to być kwota jednego miliona złotych - "bo dopiero taka kwota robi odpowiednie wrażenie w kontekście śmierci człowieka";
- że ma to być kwota 250.000 zł - "bo tyle otrzymali bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej i pod Mirosławcem";
- że zupełnie nie wiedzą jaka to miałaby być kwota - i tych Klientów jest najwięcej.

Przepisy Kodeksu cywilnego nie przewidują żadnych kryteriów oceny wysokości takiej niemajątkowej szkody, pozostawiając tę ocenę sądowi orzekającemu, który - naszym zdaniem niesłusznie - działa tutaj na zasadzie całkowitej wręcz swobody sędziowskiej.

Jeżeli chodzi o sumę zadośćuczynienia w wysokości "jednego miliona złotych" - to od razu można powiedzieć, że na dzień dzisiejszy uzyskanie go w takiej wysokości jest niemożliwe. Żaden sąd powszechny, ani Sąd Najwyższy nie przejawił poglądu, że suma ta miałaby być, aż tak wysoka.

Jeżeli zaś chodzi o tzw. "casus smoleński", to warto wiedzieć, że przyjęta przy ugodach ze Skarbem Państwa suma zadośćuczynienia w wysokości 250.000 zł wynikała z dokonanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości analizy orzecznictwa sądów powszechnych, obejmującej sprawy zakończone prawomocnym wyrokiem w okresie od wprowadzenia art. 446 par. 4 k.c. do czasu wniesienia roszczeń przez poszkodowanych w/w katastrofami lotniczymi.
Z analizy tej wynikało, że najwyższą uznaną przez sąd powszechny sumą zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę w związku ze śmiercią najbliższego członka rodziny PRZED KATASTROFĄ SMOLEŃSKĄ była suma 250.000 zł, którą przyjął Sąd Okręgowy w Rzeszowie Wydział I Cywilny w wyroku z dnia z dnia 15 marca 2010 r. na rzecz naszej Klientki, która w wyniku katastrofy w ruchu lądowym utraciła męża (por. Rafał Kozielewski, Zadośćuczynienie za krzywdę wynikłą wskutek śmierci najbliższego członka rodziny, Monitor Prawniczy, nr 2, rok 2012).

Suma 250.000 zł jest - wg naszej wiedzy - górną granicą zadośćuczynień, jakie uznane zostały przez sądy powszechne do dnia dzisiejszego.

W praktyce sądy powszechne zasądzają na rzecz bliskich ofiar wypadków śmiertelnych kwoty od 20.000 zł do ok. 200.000 zł. Średnio szacujemy, że są to kwoty poniżej 100.000 zł. Przy czym kwoty te znacznie wyższe są w obrębie tzw. "ściany wschodniej".

Brak utartych poglądów, niedostateczna wykładnia Sądu Najwyższego, zbyt duża swoboda sędziowska, dramatyczne różnice w poglądach przedstawicieli judykatury powodują, że sumy zadośćuczynienia bardzo różnią się w skali kraju. Roszczenia muszą być zatem zgodnie z wiedzą doświadczonego adwokata lub radcy prawnego "dopasowywane" do danego sądu (okręgu, rejonu).

Uzyskanie relatywnie wysokich sum zadośćuczynienia uzależnione jest od uchwycenia niuansów relacji międzyludzkich. Zwrócenia uwagi na szczegóły życia rodzinnego, które często niechętnie są przez Państwa odkrywane.

 

Stosowne odszkodowanie w związku z pogorszeniem się sytuacji życiowej po śmierci najbliższego członka rodziny.

Jest to roszczenie w zakresie szkody majątkowej, jednakże z uwagi na swoją specyfikę ma ono charakter częściowo niewymierny finansowo.
Przysługuje ono osobom, które w wyniku zdarzenia powodującego odpowiedzialność cywilną straciły najbliższego członka rodziny - który przed swoją śmiercią miał istotny wpływ na sytuację życiową (materialny i niematerialny) osoby poszkodowanej (dostarczał środków utrzymania, pomagał w prowadzeniu gospodarstwa domowego, rolnego, etc.).
Co do zasady stosowne odszkodowanie ma na celu ułatwić poszkodowanemu przezwyciężenie trudności materialnych występujących w pierwszym okresie po śmierci osoby bliskiej oraz dostosować się do nowych warunków życia. Nie jest to zatem odszkodowanie pełne, uwzględniające wszystkie utracone korzyści w związku ze śmiercią osoby bliskiej.

Do czasu wprowadzenia w Kodeksie cywilnym roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę w związku ze śmiercią najbliższego członka rodziny (o którym wyżej), większość zdarzeń powodowała odpowiedzialność z tego tytułu. Łatwo było wykazać, że śmierć małżonka, matki, ojca, czy dorastającego syna, który miał opiekować się rodzicami na starość, powoduje znaczne pogorszenie się sytuacji życiowej - a tym samym konieczność uznania stosownego odszkodowania.

Sądy uznawały, że znaczne pogorszenie sytuacji życiowej powodują czynniki o charakterze niematerialnym (utrata pomocy w prowadzeniu gospodarstwa domowego, wsparcia w podejmowaniu życiowych decyzji, utrata aktywności życiowej), a w późniejszym okresie nawet krzywda (szkoda niemajątkowa, w postaci bólu i cierpień psychicznych).

Uzyskanie stosownego odszkodowania w kwotach od 10.000 zł do 50.000 zł było możliwe w większości wypadków.
W uzasadnionych wypadkach roszczenie to mogło być oczywiście nawet wielokrotnie wyższe. Dotyczyło to jednak, co tu dużo mówić, osób dobrze sytuowanych. Stosowne odszkodowanie, rekompensujące przecież szkodę majątkową, uzależnione jest od statusu społecznego (zamożności) poszkodowanego i zmarłego.

Najwyższe stosowne odszkodowanie zasądzone w Polsce o jakim słyszeliśmy, przekroczyło kwotę jednego miliona złotych (otrzymała je żona zmarłego bogatego biznesmena, która po jego śmierci nie była w stanie sama utrzymać równie wysokiego standardu życia).

Dzisiaj, roszczenie to niestety nieco zmieniło swój charakter. Jego uzyskanie przez osoby gorzej sytuowane jest często niemożliwe. Ubezpieczyciele i sądy domagają się szczegółowych dowodów, popartych wręcz matematycznymi wyliczeniami (co wcześniej było nie do pomyślenia) wskazujących, że śmierć najbliższego członka rodziny materialnie rzutuje na naszą sytuację życiową.

 

Zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia.

Zadośćuczynienie to (często mylnie nazywane odszkodowaniem) ma rekompensować szkodę niemajątkową, która w zasadzie jest niewymierna finansowo.

Przepisy Kodeksu cywilnego również w tym przypadku nie przewidują żadnych kryteriów oceny wysokości takiej niemajątkowej szkody, pozostawiając tę ocenę sądowi orzekającemu, który działa w granicach dość daleko posuniętej swobody sędziowskiej. Oczywiście kompetencje do ustalenia wysokości szkody niemajątkowej nie są wyłączną domeną sądu.
Wysokość tę nie tylko mogą, ale i muszą ustalać także np. ubezpieczyciele w procesie tzw. likwidacji szkody. Niestety ubezpieczyciele robią to w zasadzie w granicach zgłoszonego roszczenia przez samego poszkodowanego - znacznie przy tym wysokość tę zaniżając.

Zgłaszając roszczenie o zapłatę takiego zadośćuczynienia powinniśmy sami określić jego wysokość. Z reguły jest to trudne i wymaga pomocy doświadczonego adwokata lub radcy prawnego.

Najniższe zadośćuczynienia sięgają kwot kilku tysięcy złotych i dotyczą bardzo błahych urazów (np. tzw. "trzaśnięcie biczem", proste złamanie ręki), ale najwyższe mogą przekraczać nawet milion złotych.
Takie wysokie zadośćuczynienia, równe jednemu milionowi złotych czy wyższe, są w Polsce stosunkowo rzadkie. Dotyczą głównie osób trwale sparaliżowanych (najczęściej czterokończynowo), po amputacji kilku kończyn lub ze znacznym uszkodzeniem mózgu. Częstsze są zadośćuczynienia sięgające i przekraczające sumę 500.000 zł. Dotyczą one osób, które w wyniku wypadku utraciły wzrok, słuch, doznały częściowego paraliżu (poruszają się na wózku).
Z reguły - w przypadku poważnych zdarzeń - zadośćuczynienia sięgają od kilkudziesięciu tysięcy złotych do ok 200.000-300.000 zł.

Ustalając wysokość sumy zadośćuczynienia pamiętać należy, iż w Polsce obowiązuje zasada, iż zadośćuczynienie ma charakter jednorazowy. Należy więc - o ile to możliwe - przewiedzieć przyszłe skutki doznanych urazów oraz uwzględnić rokowania co do stanu zdrowia.

Abyśmy mogli pomóc Państwu w ustaleniu wysokości sumy zadośćuczynienia pieniężnego za doznana krzywdę musimy zapoznać się z pełną dokumentacja medyczną (wszelkie karty informacyjne, historie choroby, zaświadczenia lekarskie, wyniki badań, zaświadczenia dot. rehabilitacji, etc.) - którą powinniście Państwo pozyskać z jednostek służby zdrowia we własnym zakresie.

Jak widać coś, co z pozoru może wydawać się proste - wskazanie wysokości szkody - jest w rzeczywistości skomplikowanym procesem, wymagającym z reguły wiedzy specjalistycznej i doświadczenia zawodowego.

 

>> KONTAKT <<

 

B R O S Z U R Y
I N F O R M A C Y J N E:

 

P O B I E R Z:

 

adw. Bartosz Kińczyk - e-mail: bartosz@kinczyk.com

TEL.: 509 58 59 58 ; TEL./FAX: 17 852 20 17
NIP: 813 323 71 94 ; REGON: 180 598 124
BANK: 63 1240 2614 1111 0010 3429 6195
adw. Lesław M. Kińczyk - e-mail: kancelaria@kinczyk.com

TEL.: 508 250 417 ; TEL./FAX: 17 85 20 447
NIP: 813 001 54 87 ; REGON: 691 552 827
BANK: 68 2030 0045 1110 0000 0077 1680

Wspólny ADRES: ul. 3 Maja 22, 35-030 Rzeszów (vis a vis Muzeum Okręgowego; wejście z boku budynku od ul. Fircowskiego) MAPA